Dramatyczne wydarzenia rozgrywają się na Lubelszczyźnie, gdzie od wielu godzin trwa ogromna walka z rozległym pożarem lasów i nieużytków rolnych.
Skala zagrożenia okazała się tak poważna, że w trybie pilnym zwołano sztab kryzysowy z udziałem premiera Donalda Tuska.
Pożar wybuchł w powiecie biłgorajskim i bardzo szybko zaczął się rozprzestrzeniać.
Według informacji przekazywanych przez służby ogień objął już ponad 150 hektarów terenów leśnych i rolnych.
Front pożaru miał osiągnąć nawet blisko kilometr szerokości.
Strażacy od początku podkreślali, że sytuacja jest wyjątkowo trudna i dynamiczna.
Do walki z żywiołem skierowano ogromne siły ratownicze.
W akcji bierze udział ponad 80 zastępów straży pożarnej oraz ponad 400 ratowników.
Działania wspierają również śmigłowce i samoloty gaśnicze, które wykonują zrzuty wody nad płonącymi terenami.
Strażacy zaznaczają, że pożar przenika do ściółki leśnej, co znacznie utrudnia skuteczne dogaszanie ognia.
W wielu miejscach tworzą się ukryte zarzewia, które mogą ponownie wywoływać kolejne ogniska pożaru.
Akcja może potrwać jeszcze wiele godzin, a nawet kilka dni.
Najbardziej dramatycznym momentem działań była katastrofa samolotu gaśniczego Dromader.
Maszyna rozbiła się podczas akcji nad objętym pożarem terenem.
Pilot samolotu zginął na miejscu.
To tragiczne wydarzenie jeszcze bardziej pokazało, jak niebezpieczna jest walka z żywiołem i z jak ogromnym ryzykiem mierzą się służby ratunkowe.
Przedstawiciele rządu wskazują, że jedną z głównych przyczyn tak szybkiego rozprzestrzeniania się ognia jest susza.
Rzecznik rządu Adam Szłapka podkreślił, że już początek maja przyniósł bardzo niebezpieczne warunki w lasach.
Władze zdecydowały o natychmiastowym zwołaniu sztabu kryzysowego w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa w Warszawie.
W spotkaniu ma uczestniczyć premier Donald Tusk.
Wcześniej działania były koordynowane głównie na poziomie lokalnym.
W nocy odbył się sztab kryzysowy bezpośrednio na miejscu pożaru.
Do powiatu biłgorajskiego udał się również minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Zaangażowanie premiera oznacza przejście do najwyższego poziomu zarządzania kryzysowego w państwie.
W takich sytuacjach kluczowa staje się współpraca służb ratunkowych, administracji rządowej oraz władz lokalnych.
Sztab kryzysowy ma zajmować się zarówno bieżącą oceną zagrożenia, jak i podejmowaniem decyzji dotyczących dodatkowego wsparcia dla strażaków.
Ministra klimatu zwróciła uwagę, że od wielu tygodni w regionie praktycznie nie występowały opady deszczu.
Bardzo sucha ściółka leśna sprawia, że nawet niewielki ogień może błyskawicznie wymknąć się spod kontroli.
Służby przekazują, że sytuacja zaczyna się częściowo stabilizować, jednak zagrożenie nadal pozostaje bardzo poważne.
Część pożaru w łatwiej dostępnych miejscach została już opanowana.
Największym problemem wciąż pozostają jednak tlące się ogniska pod powierzchnią ściółki leśnej.
Strażacy podkreślają, że takie miejsca mogą ponownie doprowadzić do gwałtownego rozprzestrzenienia się ognia.
Służby zaznaczają również, że problem pożarów dotyczy obecnie niemal całego kraju.
Od początku maja w Polsce odnotowano już około trzech tysięcy pożarów.
Rząd zapewnia, że wszystkie służby pozostają w pełnej gotowości, a sytuacja jest stale monitorowana.
Mimo pierwszych oznak poprawy akcja gaśnicza będzie kontynuowana jeszcze przez długi czas.
Najważniejszym celem pozostaje teraz całkowite opanowanie żywiołu i niedopuszczenie do ponownego rozprzestrzenienia się ognia.