Każdy, kto kiedykolwiek jechał metrem, prawdopodobnie zauważył dziwne trójkątne haki na końcach starych wagonów kolejowych z czasów sowieckich. Wyglądają, jakby powstały prosto z inżynieryjnych poszukiwań: tajemnicze, pozornie niepotrzebne, ale ewidentnie zaprojektowane w określonym celu.reklama
W Internecie krąży wiele mitów na ich temat, ale prawda jest o wiele ciekawsza.
Okazuje się, że te haki nie były radzieckim wynalazkiem. Zostały „podrobione” przez Niemców po II wojnie światowej, kiedy ZSRR otrzymał zdobyczne wagony kolejowe w ramach reparacji.
W Europie takie haki były już stosowane w tramwajach dla bezpieczeństwa pasażerów. W latach 50. XX wieku zaczęto je masowo instalować w naszych pociągach.

Wikipediareklamareklama
Haki były częścią systemu bezpieczeństwa, który nigdy nie został w pełni wdrożony. Miały one podtrzymywać „poduszkę końcową” – elastyczną osłonę, która wypełniała niebezpieczną lukę między wagonami.
Jak to miało działać?
✔ Między wagonami rozciągnięto łańcuchy, pasy lub liny przymocowane do haków.

Płakałemreklamareklama
✔ Przymocowano do nich miękką lub ruchomą konstrukcję, która zapobiegała wpadnięciu człowieka do szczeliny.
✔ Teoretycznie – bezpieczne, w praktyce… prawie nikt tego nie widział.

Dlaczego poduszki nigdy się nie pojawiły?
Najprawdopodobniej chodziło o oszczędności i biurokrację. Metro było już uważane za bezpieczne, ale dodatkowe elementy komplikowały projekt. W rezultacie haki pozostały cichym wyrzutem za niespełnione marzenia inżynierów.