Czy kiedykolwiek przyglądałeś się uważnie wtyczkom europejskich gniazdek elektrycznych? Jeśli tak, prawdopodobnie zauważyłeś dziwne dziury w metalowych bolcach. Dowiedzmy się, skąd biorą się te tajemnicze dziury w europejskich gniazdkach elektrycznych.reklama
Wyobraź sobie, że podłączasz pralkę do prądu i nagle zostajesz porażony prądem. Dlaczego? Ponieważ gdzieś w środku przewód został odsłonięty i teraz obudowa urządzenia jest pod napięciem.
Takie incydenty były kiedyś powszechne. Dlatego inżynierowie wymyślili uziemienie – sposób na „odprowadzenie” niebezpiecznego napięcia do ziemi, aby zapobiec porażeniu prądem.

Pikabureklamareklama
Uziemienie to trzeci styk (oprócz przewodu fazowego i neutralnego), który łączy obudowę urządzenia z ziemią. Jeśli gdzieś nastąpi awaria, prąd popłynie nie do ciebie, ale do ziemi.
Ale co to ma wspólnego z dziurami w widelcach?
W niektórych krajach (na przykład we Francji) gniazdka elektryczne mają trzeci bolec w środku. Wtyczki mają otwory w bocznych stykach, aby go pomieścić.

Wtyczka i gniazdo typu Ereklamareklama
Dlaczego? Żeby po włączeniu:
✔Najpierw bolec uziemiający dotyka gniazda
✔Następnie podłączamy fazę i przewód neutralny
W ten sposób jest bezpieczniej – nawet jeśli w urządzeniu wystąpi wyciek, nie zostaniesz porażony prądem.

Pikabureklama
W Niemczech jednak przyjęto inne podejście: gniazdka nie mają centralnego bolca, lecz metalowe zatrzaski po bokach. Wtyczki mają specjalne styki, które zaczepiają się o te zatrzaski.
Dzięki temu uzyskujemy podwójną ochronę:
✔ Jeżeli urządzenie jest uszkodzone, prąd będzie płynął przez zaciski.
✔ A jeśli wtyczka wypadnie, to najpierw odłączana jest faza, a na końcu uziemienie.

Gniazdo z uziemieniem w formie uchwytów
Nasze gniazdka często nie mają ani bolców, ani zatrzasków. Dlatego otwory we wtyczkach są po prostu pozostałością po europejskim standardzie.