Dziewięcioletnia uczennica w poniedziałek rano wyszła z domu w mieście Döbeln we wschodnich Niemczech i ślad po niej zaginął.
Dziewczynki szukają setki policjantów.
Skontaktowano się także ze służbami w Polsce i Czechach.

Otwórz galerię (3)
Policja w Döbeln we wschodnioniemieckim landzie Saksonia zwiększyła liczbę funkcjonariuszy poszukujących zaginionej 9-letniej dziewczynki. Pochodząca z Ukrainy Walerija w poniedziałek, 3 czerwca o godz. 6:50 wyszła z domu. Dziewczynka miała autobusem dotrzeć do szkoły, jednak nigdy się tam nie zameldowała. Nauczyciele nie zgłosili tego faktu rodzicom.
Dopiero w ciągu dnia opiekunowie Waleriji dowiedzieli się, że 9-latka nie dotarła do placówki. Gdy po południu nie wróciła do domu, zgłosili zaginięcie. Rzecznik miejscowej policji o zaginięciu uczennicy poinformował we wtorek rano.
Zobacz wideo
Zaginiona dziewczynka uciekła z matką przed wojną
Policja apeluje o pomoc w znalezieniu dziewięciolatki: Walerija ma 140 cm wzrostu i średniej długości włosy ciemnoblond. W poniedziałek rano była ubrana w fioletową koszulkę, czarne dżinsy, jasną turkusową kurtkę i ciemnoniebieskie buty. Miała przy sobie różowy plecak.
Jak donosi gazeta “Bild”, niemiecka policja skontaktowała się także z policją w Polsce i Czechach. To na wypadek, gdyby mała Ukrainka została porwana przez członka rodziny, który próbowałaby zabrać ją z powrotem do ojczyzny. Droga prowadzi wówczas przez Polskę albo Czechy. Policja nie wyklucza takiej możliwości, jednak matka dziecka zapewnia, że utrzymuje dobry kontakt z ojcem dziewczynki, który oświadczył, że dziecko nie przebywa razem z nim.
Niemiecka policja apeluje o czujność
Funkcjonariusze policji przeszukali między innymi okolicę, w której mieszka dziewięciolatka, teren w pobliżu szkoły, opuszczone budynki i rzekę. W poszukiwaniach wykorzystano psy tropiące, a także śmigłowiec i drony. Jak podaje “Dresdner Neueste Nachrichten”, w poszukiwania dziecka zaangażowali się również ochotnicy.
Odezwaliśmy się do rzecznika prasowego Komendy Głównej Policji, jednak dyżurny poinformował nas, że na ten moment nie jest w stanie udzielić żadnych nowych informacji. Wystosowaliśmy maila z prośbą o tym, jakie działania zostały podjęte. Jeśli tylko dostaniemy odpowiedź, artykuł zostanie zaktualizowany.
Jak postępować, gdy zaginie ktoś bliski?
Gdy zaginie bliska nam osoba, należy natychmiast powiadomić policję. Mitem jest, że należy odczekać 48 godzin i dopiero później dokonać zgłoszenia. To szczególnie ważne, jeśli zaginie dziecko lub osoba starsza, w takich przypadkach czas może okazać się kluczowy. Szybko podjęte działania poszukiwawcze dają dużą szansę na znalezienie zaginionego.
Po otrzymaniu takiego zgłoszenia, od razu kierowane są liczne siły policjantów pionu prewencji, kryminalnego oraz ruchu drogowego. W zależności od sytuacji przeczesywany jest teren, używane są psy służbowe, drony lub śmigłowiec z kamerą termowizyjną. Wszyscy funkcjonariusze zdają sobie sprawę jak cenny w takiej sytuacji jest czas – apelujemy o pilny kontakt pod numerem alarmowym 112. Najważniejsza jest natychmiastowa reakcja, która napędza działania Policji
– czytamy na stronie policja.pl. Osoby zgłaszające zaginięcie muszą być też przygotowane, by podać mundurowym nie tylko dane osoby zaginionej, ale też jej aktualne zdjęcie, znaki szczególne, czy opis ubioru i przedmiotów, które miał na i przy sobie zaginiony. Ważne jest także, by poinformować służby o chorobach, nawykach, nałogach osoby, którą chce się znaleźć. Kluczowe jest też określenie prawdopodobnych przyczyn zaginięcia, w kontekście sytuacji rodzinnej, zawodowej, konfliktów, wypowiedzi i pozostawionych listów.