Kierowca autobusu piętrowego, który w sobotę rano przewrócił się w Hongkongu, spowodował
Co najmniej 19 osób zginęło, a ponad 60 zostało rannych i aresztowanych za niebezpieczną jazdę
jazdy, podała policja.
Zdjęcia z miejsca wypadku pokazują ratowników próbujących dotrzeć do pasażerów, którzy
zostali uwięzieni w samochodzie, który przewrócił się na bok i miał oderwany dach, na poboczu drogi w mieście Tai Po, w północnej części Nowych Terytoriów.
Szpitale w mieście poinformowały o kolejnym przypadku śmiertelnym, w wyniku czego liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 19.
Kierowca został aresztowany pod zarzutem niebezpiecznej jazdy powodującej śmierć i poważne obrażenia ciała.

Władze poinformowały, że 10 rannych jest w stanie krytycznym, a 20 innych jest ciężko rannych. Większość ofiar śmiertelnych i rannych znajdowała się na górnym pokładzie autobusu, poinformował dziennikarzy Chan Hing-yu ze straży pożarnej.
Rzecznik policji drogowej Lee Chi-wai poinformował prasę, że podejrzewa się, iż kierowca przekroczył dozwoloną prędkość podczas zjazdu z góry i stracił panowanie nad pojazdem.
Dodał, że po wypadku nie potrzebował pomocy medycznej, gdyż poziom alkoholu we krwi wskazywał, że był trzeźwy.
Autobus przewrócił się na bok i uderzył w latarnię, która z kolei uderzyła w przód samochodu.
Pasażerowie cytowani przez media twierdzili, że kierowca jechał z ekstremalną prędkością.
Autobus jechał z prędkością znacznie przekraczającą tę, do której przyzwyczajeni są jego pasażerowie, powiedział ranny pasażer portalowi South China Morning Post.

Pasażerowie mieli skarżyć się kierowcy, który rzekomo spóźnił się dziesięć minut. Przyspieszył przed wypadkiem, donosi Apple Daily, powołując się na poszkodowanych pasażerów.
Kierowca „celowo wykorzystał autobus, aby dać upust swojej złości” – powiedział gazecie Oriental Daily inny ranny pasażer.
Poseł Partii Demokratycznej Cheuk-tin zaapelował do rządu o rozważenie kwestii autobusów piętrowych, ponieważ pasażerowie na górnym poziomie często zostają wciągnięci pod koła podczas wypadków i są narażeni na szczególne ryzyko.
Zaapelował również do rządu o zajęcie się problemem kierowców pracujących w nadgodzinach.
Do najtragiczniejszego wypadku drogowego w mieście doszło w 2003 r., kiedy piętrowy autobus zderzył się z ciężarówką, a następnie spadł z mostu. W wypadku zginęło 21 osób.
Osiemnaście osób zginęło również w wypadku autobusowym w 2008 roku.
W 2012 roku w wyniku zderzenia promu ze statkiem rekreacyjnym zginęło 39 osób.
W kwietniu 2017 r. w wypadku tramwajowym rannych zostało czternaście osób, a kierowca został aresztowany za niebezpieczną jazdę.
AFP