Tusk podpisał traktat. Jest ostra reakcja Karola Nawrockiego

Podpisany w Londynie traktat o partnerstwie w zakresie bezpieczeństwa i obronności wywołał reakcję prezydenta.

Dokument ma pogłębić współpracę Polski i Wielkiej Brytanii w sprawach wojskowych, cybernetycznych oraz strategicznych.

Jednocześnie wokół porozumienia pojawiły się napięcia między rządem a Pałacem Prezydenckim.

Prezydent dał do zrozumienia, że jego kancelaria została zbyt późno poinformowana o przygotowywanej umowie.

Chodzi o traktat podpisany przez Donalda Tuska i premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera.

Premier Polski udał się w środę do Londynu, gdzie wspólnie z szefem brytyjskiego rządu sfinalizował nowe porozumienie.

Dokument dotyczy partnerstwa w zakresie bezpieczeństwa i obronności.

Ma być odpowiedzią na rosnące zagrożenia militarne, cybernetyczne i hybrydowe.

Podczas uroczystości podkreślano, że traktat jest ważnym sygnałem politycznym.

Ma pokazywać zacieśnienie relacji między Warszawą a Londynem.

Keir Starmer powiedział po podpisaniu dokumentu, że jest to sygnał dla całego świata o wzmocnieniu współpracy obu państw.

Donald Tusk podkreślał natomiast, że celem jest obrona bezpiecznej Polski i bezpiecznej Wielkiej Brytanii.

Premier mówił również o ochronie cyberprzestrzeni.

Zaznaczył, że nowoczesne technologie sprawiają, iż dziś żadne państwo nie może czuć się całkowicie bezpieczne.

Według Tuska porozumienie ma wzmacniać działania prowadzone w ramach NATO.

Traktat przewiduje szeroką listę wspólnych projektów.

Chodzi między innymi o współpracę przy zwalczaniu zagrożeń hybrydowych.

Dokument obejmuje również walkę z dezinformacją i nielegalną migracją.

Ważnym elementem ma być rozwój współpracy przemysłów zbrojeniowych.

Porozumienie dotyczy także cyberbezpieczeństwa.

Zakłada ochronę infrastruktury morskiej, energetycznej i zdrowotnej.

Jednym z najważniejszych punktów jest wspólna produkcja nowej generacji pocisków obrony powietrznej średniego zasięgu.

W planach są również szeroko zakrojone ćwiczenia wojskowe.

Polska i Wielka Brytania mają także rozwijać systemy obrony przeciwrakietowej.

Do sprawy odniósł się prezydent Karol Nawrocki, który przebywał z wizytą w Szwajcarii.

Podczas konferencji prasowej został zapytany, czy zamierza ratyfikować podpisany dokument.

Prezydent odpowiedział, że najpierw musi dokładnie zapoznać się z treścią traktatu.

Jednocześnie nie ukrywał niezadowolenia ze sposobu komunikacji rządu z Pałacem Prezydenckim.

Nawrocki stwierdził, że do niedawna informacje na temat porozumienia czerpał wyłącznie z przestrzeni publicznej.

Dodał, że dopiero dzięki uprzejmości i profesjonalizmowi jednego z wiceministrów jego kancelaria otrzymała informacje o podpisaniu polsko-brytyjskiego dokumentu.

Była to wyraźna sugestia, że prezydent oczekiwał wcześniejszego i bardziej formalnego poinformowania o tak ważnym porozumieniu.

Karol Nawrocki zaznaczył, że nie może jeszcze powiedzieć, co zrobi z traktatem.

Podkreślił, że musi najpierw dokładnie przeanalizować jego zapisy.

Jednocześnie stwierdził, że przed podpisywaniem zobowiązań w imieniu narodu polskiego dobrze byłoby informować Kancelarię Prezydenta i samego prezydenta.

Wypowiedź ta została odebrana jako krytyka działań rządu Donalda Tuska.

Prezydent zwrócił uwagę nie tyle na samą ideę współpracy z Wielką Brytanią, ile na sposób procedowania sprawy.

Podkreślił jednak, że bezpieczeństwo Polski pozostaje dla niego najważniejsze.

Zapowiedział, że zrobi wszystko, co będzie dobre dla bezpieczeństwa kraju oraz współpracy z sojusznikami.

Traktat nie zacznie obowiązywać od razu po podpisaniu.

Aby wszedł w życie, musi przejść procedurę ratyfikacyjną zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii.

To oznacza, że rola prezydenta może być w tej sprawie bardzo istotna.

Nowa umowa z Londynem wpisuje się w szerszą strategię wzmacniania współpracy obronnej Polski z europejskimi partnerami.

Rok wcześniej Polska podpisała podobny traktat z Francją w Nancy.

Tamten dokument dotyczył wzmocnionej współpracy i przyjaźni.

Zawierał między innymi klauzulę wsparcia militarnego na wypadek ataku na jedno z państw.

Porozumienie z Wielką Brytanią ma jednak obejmować nie tylko kwestie wojskowe.

Ma także rozwijać współpracę gospodarczą, technologiczną i przemysłową.

Dla Londynu traktat ma również znaczenie w kontekście relacji z Europą po Brexicie.

Brytyjski rząd przedstawia go jako element pogłębiania współpracy z europejskimi partnerami.

W praktyce może to oznaczać więcej wspólnych projektów wojskowych, przemysłowych i technologicznych.

Dla Polski porozumienie z Wielką Brytanią może być ważnym filarem wzmacniania bezpieczeństwa.

Jednocześnie sposób jego przygotowania stał się kolejnym punktem napięcia między premierem a prezydentem.

Rząd podkreśla znaczenie międzynarodowej współpracy i szybkiego wzmacniania obronności.

Pałac Prezydencki przypomina natomiast, że w sprawach zobowiązań międzynarodowych głowa państwa powinna być informowana z odpowiednim wyprzedzeniem.

Spór pokazuje, że nawet strategiczne kwestie bezpieczeństwa nadal mogą stać się elementem trudnej kohabitacji między najważniejszymi ośrodkami władzy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *