Pożądanie, podobnie jak pogoń za kobiecą przyjemnością, nie ma terminu ważności.
63-letnia aktorka przypomniała mu o tym na początku tygodnia.
Starzenie się i zadowolenie emocjonalne nie są pojęciami wzajemnie się wykluczającymi.
O tym przypomina nam 63-letnia Emma Thompson w artykule opublikowanym we wtorek 14 czerwca na stronie internetowej Vogue UK .
W komedii „Powodzenia!” aktorka gra owdowiałego, emerytowanego teologa. Po latach braku satysfakcji seksualnej, szuka spełnienia i zwraca się do dwudziestoletniego pracownika seksualnego, czyli „seksualisty”, jak sam się nazywa.
Aktorka twierdzi, że scenariusz przełamuje stereotypy dotyczące starzenia się i (zbyt) młodych kochanków i być może oferuje sposób na zmianę postrzegania intymności w przypadku kobiet po 50. roku życia.
Biuletyn “Zdrowe Inspiracje”

W każdą sobotę
W każdą sobotę nasz zespół redakcyjny będzie udzielał Ci porad dotyczących zdrowego stylu życia i odżywiania, które pomogą Ci żyć zdrowiej. Adres e-mail Zarejestruj się
„Kiedy byłyśmy młodsze, stale nas nękano, żeby mieć orgazmy”.
Emma Thompson mówi, że sesja zdjęciowa skłoniła ją do refleksji nad presją i stereotypami otaczającymi życie seksualne kobiet po 50. roku życia. „Czy ktokolwiek wie lub interesuje się przyjemnością seksualną i zadowoleniem kobiet w średnim wieku?” – pyta. „Kiedy byłyśmy młodsze, Cosmo nieustannie bombardowało nas informacjami o orgazmach… Presja, by je osiągnąć, była, szczerze mówiąc, nieco przytłaczająca”.
Kontynuuje: „Uczono nas, że starsze kobiety czasami mogą chcieć więcej seksu, i tak narodził się mit pumy, a także wiele innych etykietek seksualnych, których mamy się trzymać”.
Okropny striptiz
Emma Thompson przyznaje, że na początku zdjęć była dość onieśmielona perspektywą rozebrania się przed swoim kolegą z planu, Darylem McCormackiem. „Zwłaszcza gdy jest się kobietą po menopauzie, po sześćdziesiątce, która ostatnio objada się ciastami, a młody mężczyzna siedzący naprzeciwko jest w zaskakująco idealnej formie” – żartuje.
Przeczytaj także: Seks i menopauza: impreza jeszcze się nie skończyła
Ale unikalne podejście reżyserki Sophie Hyde wystarczyło, by uspokoić 60-latkę i jej partnera. „Stałyśmy tam we trzy zupełnie nagie i rozmawiałyśmy o swoich ciałach, o tym, co nam się w nich podoba, a co nie” – wspomina. Doświadczenie, które niewątpliwie okazało się sukcesem. „Łatwiej być szczerym, gdy dosłownie nie ma się nic do ukrycia, i to nieuchronnie upokarzające. Ale wtedy nie trzeba się bać” – wspomina Emma Thompson, dodając, że cieszy się, że nie próbowała schudnąć, przygotowując się do roli.
W filmie „ Powodzenia ” Emma Thompson ma nadzieję zachęcić do bardziej otwartej dyskusji na temat pożądania. Ma również nadzieję na promowanie bardziej otwartego podejścia do zawodów pracownika seksualnego i asystenta seksualnego, które uważa za ważne. „Seks jest darmowy, naturalny, normalny, smaczny, dobry dla nas i, jak mówi Leo w filmie, niedostępny dla niektórych z różnych powodów” – ubolewa. „A jednak jest to kwestia zdrowia publicznego”. Zespół redakcyjny zaleca
„Kogo obchodzi, czy kobiety po pięćdziesiątce są zadowolone seksualnie?”: Kiedy Emma Thompson mówi to na głos…