HT16. Znaleziono martwego mężczyznę w… Zobacz więcej…

Mężczyzna, który fałszywie podał się za kierowcę taksówki, został skazany przez szkocki sąd. Uznał on, że celowo wprowadził w błąd i zatrzymał młodą kobietę podczas rutynowej podróży do domu, a następnie poddał ją poważnym i niepokojącym zachowaniom w swoim samochodzie.

Sprawa, rozpatrywana w Sądzie Szeryfa w Falkirk, uwypukliła zagrożenia związane z nielegalnym transportem i bezbronnością osób podróżujących samotnie nocą. Ława przysięgłych uznała, że ​​32-letni Mahmoud Kalawizada nadużył zaufania i okoliczności, narażając 22-letnią kobietę na strach i krzywdę po nocnym wypadku w Stirling.

Decyzja podjęta późno w nocy, która zamieniła się w koszmar

Fałszywy taksówkarz ze Stirling molestował seksualnie kobietę

Wczesnym rankiem, krótko po godzinie 1:00, kobieta próbowała wrócić do domu po wieczornym wyjściu do centrum Stirling. Jak wiele innych osób w okolicy, szukała transportu na oficjalnym postoju taksówek, znajdującym się w pobliżu popularnego klubu nocnego.

Ciemnoniebieskie BMW Kalavisady stało zaparkowane na stanowisku załadunkowym obok parkingu, co sprawiało wrażenie, jakby jechało prawdziwą taksówką. Według dowodów zebranych przez sąd, kobieta podeszła do pojazdu, myśląc, że stoi w oficjalnej kolejce, i zapytała, czy jest wolne miejsce.

Chociaż Kalawizada nie miał licencji taksówkarskiej i nie miał prawnego upoważnienia do świadczenia usług transportowych, powiedział, że może ją odwieźć do domu. Uspokojona lokalizacją pojazdu i jego reakcją, kobieta podała swój adres i wsiadła do samochodu.

Siedziała na przednim siedzeniu pasażera, co później wyjaśniła, że ​​tylne drzwi najwyraźniej były zamknięte, co dodatkowo potwierdziło jej przypuszczenie, że samochód pełnił funkcję taksówki.

Podróż, która przybrała niepokojący obrót.
Kobieta pokazuje cel podróży w taksówce… | Stock Footage | Pond5

Zamiast udać się bezpośrednio do wyznaczonego celu, Kalawizada zboczył z zaplanowanej trasy. To, co miało być prostą podróżą, wiodło przez obszary Clackmannanshire z licznymi nieoczekiwanymi przystankami po drodze.

Kobieta zeznała później w sądzie, że zaczęła odczuwać coraz większy niepokój, gdy samochód odjechał spod jej domu. Raz zatrzymał się w restauracji typu fast food, a drugi raz – kierowca zatrzymał się, aby z nią porozmawiać w sposób, który wywołał u niej znaczny dyskomfort i niepokój.

W końcu samochód wjechał na cichą, osiedlową ulicę w Tillicoultry, okolicę nieznaną pasażerce. W tym momencie jej strach się nasilił.

„Bałam się” – powiedziała ławnikom. „Wiedziałam, że to nie jest miejsce, w którym mieszkam i nie rozumiałam, dlaczego tu jesteśmy”.

Kiedy samochód się zatrzymał, usłyszała kliknięcie, które, jak sądziła, oznaczało, że drzwi są zamknięte. Próbowała wysiąść z samochodu, ale początkowo nie mogła ich otworzyć.

Strach, opór i ucieczka

Dowody przedstawione w sądzie opisywały, jak Kalawizada próbował podejść do kobiety w zamkniętej przestrzeni samochodu i dotknąć jej bez jej zgody, co wywołało u niej ogromny stres.

W chwili desperacji krzyknęła głośno, próbując zwrócić uwagę mieszkańców sąsiednich domów. Według niej ta reakcja musiała go przestraszyć.

„Krzyczałam najgłośniej, jak potrafiłam” – zeznała przed sądem. „Próbowałam, żeby ktoś mnie usłyszał”.

Jej działania okazały się kluczowe. Udało jej się otworzyć drzwi i uciec z samochodu, po czym Kalawizada zniknął z miejsca zdarzenia.

Zszokowana i zapłakana kobieta natychmiast skontaktowała się ze swoim chłopakiem, który przyjechał ją odebrać. Później opisała, jak trudno było jej pogodzić się z tym, co się stało, zaznaczając, że to doświadczenie głęboko ją zasmuciło.

Śledztwo policyjne i dowody potwierdzające:
Fałszywy taksówkarz porwał przerażoną 22-letnią mieszkankę klubu w Scottstown, a następnie dopuścił się na niej przemocy seksualnej w zamkniętym samochodzie.

Wkrótce potem powiadomiono policję i wszczęto dochodzenie. Funkcjonariusze przejrzeli nagrania z monitoringu z okolicy, w tym z Elliston Drive, gdzie doszło do zdarzenia.

Choć kamery nie zarejestrowały wizualnego dowodu samego zdarzenia, na nagraniu dźwiękowym z pobliskiego sprzętu zarejestrowano wysoki krzyk, a następnie odgłosy niepokoju, około godziny 1:56 nad ranem. Prokuratorzy poinformowali sąd, że nagranie dźwiękowe w znacznym stopniu potwierdza zeznania kobiety.

Nagranie odtworzono podczas rozprawy sądowej i uznano je za wyjątkowo niepokojące.

Rada Sterlinga potwierdziła również w trakcie tej sprawy, że Kalavizada nie był i nigdy nie był licencjonowanym kierowcą taksówki.

Relacja oskarżonego
Mamhoud Kalawizada, syryjski tapicer meblowy, patrzy w kamerę przed budynkiem sądu szeryfa w Falkirk.

Kalavizada, który wówczas mieszkał w Stirling, a obecnie w północnym Londynie, zaprzeczył wszystkim zarzutom. Składając zeznania za pośrednictwem tłumacza, twierdził, że był w Stirling po lunchu z przyjaciółmi, gdy podeszła do niego kobieta, proponując podwiezienie.

Zeznał w sądzie, że zgodził się pomóc, ponieważ „było mu jej żal” i zapewnił, że nie doszło do niewłaściwego zachowania. Zaprzeczył, że ją powstrzymywał, zaprzeczał jakimkolwiek zalotom i udawał taksówkarza.

Pomimo jego zeznań, ława przysięgłych odrzuciła jego wersję wydarzeń.

Wyrok skazujący i natychmiastowe zatrzymanie.
Po trzydniowym procesie ława przysięgłych potrzebowała mniej niż 90 minut, aby jednogłośnie skazać oskarżonego za wszystkie zarzucane mu czyny. Obejmowały one wprowadzenie kobiety w błąd poprzez sugerowanie, że jest taksówkarzem, bezprawne zatrzymanie jej poprzez zboczenie z wyznaczonego celu podróży oraz prowadzenie wynajętego pojazdu bez odpowiednich licencji i ubezpieczenia.

Po ogłoszeniu wyroku szeryf Craig Harris nakazał aresztowanie Calavizade’a do czasu ogłoszenia wyroku.

Wyjaśniając decyzję o cofnięciu kaucji, szeryf nazwał zachowanie „drapieżnym zachowaniem wobec młodej kobiety” i podkreślił poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

„To skazanie było wynikiem celowego wprowadzenia w błąd” – powiedział szeryf. „Pokazuje to zagrożenie dla społeczeństwa, zwłaszcza kobiet korzystających z transportu publicznego późno w nocy”.

Szeryf Harris dodał, że sądy wyższej instancji konsekwentnie i wyraźnie dawały do ​​zrozumienia, że ​​przestępstwa polegające na oszukiwaniu i wykorzystywaniu osób poszukujących bezpiecznego transportu będą traktowane z najwyższą powagą.

„Istnieje znaczne ryzyko, że oskarżony dopuści się dalszych przestępstw, jeśli zostanie zwolniony za kaucją” – podsumował.

Warunki wstępne i okoliczności łagodzące:
Adwokat John Brannigan zeznał przed sądem, że Calawizada nie był wcześniej karany i pracował w niepełnym wymiarze godzin jako tapicer. Chociaż obecnie mieszka w Londynie, utrzymywał więzi rodzinne w Stirling.

Z zapisów Companies House wynika również, że jest on wymieniony jako jedyny dyrektor niedawno zarejestrowanej firmy zajmującej się konserwacją samochodów z siedzibą w Londynie.

Mimo tych argumentów sąd uznał, że na tym etapie ciężar przestępstwa i oczywiste naruszenie zaufania przeważają nad okolicznościami łagodzącymi.

Sprawa o szerszym znaczeniu.
Sprawa ta wywołała nową debatę na temat znaczenia licencjonowanego transportu, zwłaszcza w miejscach o bogatej ofercie życia nocnego. Władze powtórzyły swoje zalecenia, apelując do społeczeństwa o korzystanie z zarejestrowanych taksówek i renomowanych usług transportowych, zwłaszcza w godzinach nocnych.

Dla ofiary proces był trudnym, ale koniecznym krokiem w kierunku pociągnięcia jej do odpowiedzialności. Jej zeznania, poparte dowodami dźwiękowymi i wynikami śledztwa, okazały się kluczowe dla uzyskania wyroku skazującego.

Kalawizada wyglądał poważnie, gdy prowadzono go z sali sądowej do aresztu tymczasowego, kończąc rozprawę. Werdykt spodziewany jest po sporządzeniu protokołów sądowych.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *