Śledztwo dotyczące korzystania z luksusowych apartamentów w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku zostało przedłużone, a sprawa ponownie nabrała dużego znaczenia medialnego.
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zwróciła się do Kancelarii Prezydenta o wyznaczenie terminu przesłuchania Karola Nawrockiego.
Sprawa dotyczy okresu, gdy pełnił on funkcję dyrektora tej instytucji i obejmuje lata 2018–2021.
Obecnie prezydent ma zostać przesłuchany wyłącznie w charakterze świadka, co oznacza brak formalnych zarzutów.
Śledztwo prowadzone jest w kierunku przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Za tego typu czyn Kodeks karny przewiduje karę od roku do nawet dziesięciu lat pozbawienia wolności.
Jednocześnie głowę państwa chroni konstytucyjny immunitet, który znacząco ogranicza możliwości działania prokuratury.
Postępowanie prowadzone przez śledczych dotyczy nieprawidłowości w zarządzaniu mieniem muzeum.
Śledztwo zostało oficjalnie przedłużone do końca maja, a jego zakres stale się rozszerza.
Zebrany materiał dowodowy powiększył się o nowe analizy, które łączą zeznania świadków, dokumentację oraz raporty kontrolne.
W związku z tym śledczy uznali za konieczne ponowne przesłuchanie wielu osób związanych ze sprawą.
W przypadku Karola Nawrockiego chodzi o uzyskanie dodatkowych wyjaśnień dotyczących jego decyzji jako dyrektora.
Prokuratura nie postawiła dotąd nikomu zarzutów, ponieważ sprawa wciąż ma charakter ogólny.
Oznacza to, że śledczy badają zdarzenie, a nie konkretną osobę.
Zakres czasowy dochodzenia obejmuje kilka lat funkcjonowania muzeum i działania różnych dyrektorów.
Wśród nich znajdują się Karol Nawrocki, Grzegorz Berendt oraz Rafał Wnuk, który pełnił obowiązki szefa placówki.
Śledczy analizują między innymi dane z systemów rezerwacyjnych oraz dokumentację finansową dotyczącą noclegów.
Sprawdzane są także informacje o blokowaniu apartamentów i rzeczywistym wykorzystaniu lokali.
Początek całej sprawy sięga 2025 roku, kiedy pojawiły się publikacje dziennikarskie ujawniające szczegóły korzystania z apartamentów.
Z ustaleń wynikało, że w ciągu kilku lat rezerwowano pobyty na dużą liczbę dni, głównie w luksusowym apartamencie.
Koszty takich noclegów mogły sięgać nawet ponad tysiąca złotych za dobę.
Podczas kampanii wyborczej Karol Nawrocki odnosił się do tych zarzutów i zaprzeczał części doniesień.
Twierdził, że apartament był wykorzystywany głównie do spotkań służbowych z gośćmi z kraju i zagranicy.
Jego tłumaczenia spotkały się jednak z krytyką ze strony obecnego kierownictwa muzeum.
Nowe władze instytucji podważyły tę wersję wydarzeń i wskazały na komercyjny charakter apartamentów.
W odpowiedzi na rosnącą presję medialną prezydent zadeklarował gotowość zwrotu kosztów, jeśli zostanie wystawiony rachunek.
Obecne postępowanie koncentruje się na ewentualnym nadużyciu uprawnień przez osobę pełniącą funkcję publiczną.
Podstawą prawną jest artykuł 231 Kodeksu karnego, który dotyczy takich przypadków.
Mimo powagi sprawy prezydent nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej w zwykłym trybie.
Chroni go immunitet, który uniemożliwia prokuraturze postawienie zarzutów w trakcie sprawowania urzędu.
Jedyną drogą do ewentualnego rozliczenia jest postawienie go przed Trybunałem Stanu.
Taka procedura wymaga jednak decyzji Zgromadzenia Narodowego i bardzo wysokiej większości głosów.
Do tego czasu organy ścigania mogą jedynie prowadzić czynności wyjaśniające i zbierać materiał dowodowy.
Prezydent ma obowiązek współpracować ze śledczymi w zakresie złożenia zeznań jako świadek.
Cała sprawa pozostaje więc na etapie wyjaśnień i analizy zgromadzonych dowodów, bez formalnych zarzutów wobec głowy państwa.
Źródło: Goniec.pl